Eksperymenty uczciwości – Fritz Haber i etyka chemii Understand article

Tłumaczenie Katarzyna Badura. Sto lat od rozpoczęcia pierwszej wojny światowej, broń chemiczna jest nadal tematem w wiadomościach. Rozważmy kilka kwestii etycznych, nawiązujących do chemicznego dziedzictwa powojennego.

Żołnierze australijscy w
maskach gazowych typu SBR,
Garter Point koło Zonnebeke,
sektor Ypres, 27 września
1917.

Zbiory National Media
Museum/Wikimedia Commons

Jakość naszego życia uległa znacznej poprawie, jednak żadne z odkryć chemicznych nie jest ze wszech miar pozytywne. Negatywne skutki chemii, od zanieczyszczenia po talidomid, doprowadziły do publicznego braku zaufania do nauki i publicznej obawy, że praca laboratoryjna indywidualnych chemików zaszkodzi społeczeństwu. Nie bardziej, niż w czasie wojny.  Sto lat temu, na  początku pierwszej wojny światowej, chemicy pracowali by pomóc swoim krajom. Historia chemii i chemików z tamtego okresu może pomóc nam zbadać część skomplikowanej historii, która leży u podstaw etyki po dziś dzień.

Potęga i duża odpowiedzialność w wieku przemysłowym

Istnieje pewna prosta reakcja chemiczna, która dla wielu symbolizuje najlepszy i najgorszy okres chemii końca 19 i początku 20 wieku: N2 + 3H2 ⇌ 2NH3. Pozornie nieskomplikowana mieszanina azotu i wodoru okazała się w rzeczywistości chemicznym triumfem, który zapewnił Fritzowi Haber nagrodę Nobla w dziedzinie chemii. W chwilo obecnej, każdego roku produkowanych jest ponad 130 milionów ton amoniaku z wykorzystaniem tzw. procesu Haber-Boscha, z wykorzystaniem którego pokrywa się 99% zapotrzebowania na wszystkie nawozy azotowe.

Jednocześnie, dla wielu Haber pozostaje postacią kontrowersyjną z uwagi na fakt, że pracował również nad wyprodukowaniem broni chemicznej. Pomimo tego, iż jego praca nad wiązaniem azotu pozwoliła nam na produkowanie większej ilości pożywienia niż kiedykolwiek wcześniej, panuje przekonanie, że opracowany przez Habera proces produkcji amoniaku wydłużył pierwszą wojnę światową przynajmniej o 18 miesięcy. Człowiek, który “zrobił chleb z powietrza” jest skomplikowaną postacią.

Fritz Haber (1868–1934)
Uprzejmość Niemieckiego
Archiwum Federalnego /
Wikimedia Commons

W dziewiętnastym wieku wraz z rozwojem chemii rosła zdolność chemików do czynienia dobra lub zła w skali wcześniej niemożliwej do wyobrażenia. Jednocześnie z nagłą poprawą standardu życia i zdrowia ludzi, rozwój nauki poszerzył spektrum zagrożeń dla tej samej grupy docelowej. Wraz ze wzrostem długości życia oraz liczebnością populacji, zwiększyło się zapotrzebowanie na jedzenie. Tymczasem nawóz, który wtedy stosowano – zazotowane guago z Południowej Afryki, było niemalże na wykończeniu. Pojawiło się zapotrzebowanie na nowe źródło amoniaku. We współpracy z niemiecką firmą chemiczną BASF, oraz Robertem Le Rossignol, młodym brytyjskim naukowcem,  na początku lat 1900 Haber dokonał pierwszej syntezy amoniaku, wykorzystując w tym celu jedynie wodór i azot – gazy obecne w otaczającym nas powietrzu.

Państwo niemieckie oraz jego sukcesy pozwoliły Haberowi, synowi żydowskiego radnego miasta obecnie znanego jako Wrocław, Polska, na zaspokojenie intelektualnego pragnienia. Haber był fanatycznym patriotą; co w dzisiejszych czasach mogłoby stwarzać niekomfortowe sytuacje, wtedy jednak było czymś zupełnie normalnym. Sam Haber twierdził, że istotą niemieckości jest coś, co można porównać do “wszystkiego wspaniałego i wiecznego” i w wieku 24 lat nawrócił się na chrześcijaństwo.

W chwili wybuchu wojny, brytyjskie statki zablokowały import guano z Południowej Afryki I dlatego przemysłowa produkcja amoniaku była niezbędna do zaspokojenia potrzeb spożywczych niemieckiej populacji. Blokada była również problemem w przypadku produkcji amunicji, która wymagała zastosowania azotanów. Tak jak na początku września 1914 roku grupa ekspertów, w tym Haber, została poproszona o znalezienie rozwiązania dla zaistniałej sytuacji, tak niewiele później producenci chemiczni wykorzystywali metodę Harbera do produkcji azotanów wykorzystywanych w materiałach wybuchowych. Jeśli już w tym momencie podejście Habera do kwestii etycznych zdaje się skomplikowane, to kolejne podjęte przez niego kroki są jeszcze bardziej kontrowersyjne.

Ojciec broni chemicznej

Szybko okazało się, że nadzieje na zakończenie wojny “na Boże Narodzenie” są płonne, a to, co z założenia miało być wojną błyskawiczną, pogłębiało się. Samo zwiększenie siły ognia nie przyspieszyłoby końca wojny.

Biblioteka Kongresu/Wikimedia
commons

Dla patriotycznego Habera, wszystkie inne kwestie poza interesem jego państwa, były sprawami drugorzędnymi. Wyszedł z założenia, że nowe technologie dałyby Niemcom rozstrzygającą przewagę by zakończyć wojnę szybciej. Gdyby jego starania zakończyły się sukcesem, wojna skończyłaby się najprawdopodobniej znacznie wcześniej, oszczędzając sporo żyć, jednak zamiast tego, odkrycia Habera stały się jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów współczesnej wojny – broni chemicznych.

Uzbrojenie w postaci drażniących środków chemicznych zostało zakazane przez Kowencję Haską w latach 1899 i 1907, jednak Haber nie pracował tylko nad gazami drażniącymi. Zamiast tego skupił się na opracowaniu gazu, który byłby bronią sam w sobie. Po szczegółowych testach i analizach, w kwietniu 1915 roku Haber wyjechał do Ypres. To tam nadzorował pierwsze zastosowanie chloru gazowego, który od tego momentu bezpośrednio jest powiązany z wojną okopową z czasów pierwszej wojny światowej.

Chlor gazowy działał “dobrze”, zabijając setki ludzi, jednak nie zapewnił wojskowej przewagi, na którą liczył Haber. Zamiast tego, broń chemiczna stała się kolejną bronią stosowaną w czasie wojny, co z kolei łamiąc założenia Konwencji Haskiej dostarczyło Niemcom silnego argumentu, że alianci nie mieli innego wyjścia, jak tylko również odpowiedzieć bronią gazową.

Krótko po powrocie Habera z Ypres, jego żona popełniła samobójstwo protestując przeciwko jego pracy. Lojalność Habera w stosunku do sprawy niemieckiej zdała się jednak pozostać nienaruszoną i następnego dnia wyjechał by nadzorować wykorzystanie chloru gazowego na wschodnim frocie.

Pole maku w Flanders
Tijl Vercaemer/Flickr

Etyczna spóścizna Fritza Habera

Kolejne pokolenia, cieszące się owocami nawozów bazujących na amoniaku, mogą mieć bardziej zrównoważone spojrzenie na wpływ Habera niż jego rówieśnicy, w tym jego żona. W 1918 roku, zaraz po pierwszej wojnie światowej, Haber otrzymał Nagrodę Nobla w chemii, jednak jego praca była tak powszechnie znana, że pojawiło się wiele protestów przeciwko nagrodzie dla niego. Tymczasem Komitet Noblowski uznał, że jednocześnie z zaangażowaniem w tworzenie broni, praca Habera nad procesem syntezy amoniaku uczyniła z niego człowieka, który “miał największy wkład w dobro ludzkości”.

Praca Habera ilustruje ideę indywidualnej odpowiedzialności. Pomimo tego, iż część fektów jego pracy była źródłem cierpienia i w tym celu została również opracowana, część była korzystna dla ludzkości. Czynienie dobra dla innych postrzegane jest przez pryzmat wytycznych etyki pozytywne, jednak uważa się, że całe to dobro może być niwelowane przez nieetyczne zachowanie i zadawanie bólu.

 

Clara Immerwahr

Clara Immerwahr
(1870–1915)

Wikimedia Commons

Przed poślubieniem Fritza Habera, Clara Immerwahr była znakomitym chemikiem w swojej dziedzinie. W rzeczywistości była pierwszą kobietą, która zrobiła doktorat z chemii w Niemczech. Najwyższym stanowiskiem, na jakie pozwalały kobiecie oczekiwania społeczne w tamtych czasach była pozycja laboratki. Po poślubieniu Fritza, Clara czuła się coraz bardziej zgaszona i zauważyła, że jej kariera naukowca jest niemożliwa do pogodzenia z rolami żony i matki, których od niej oczekiwano. Niemniej jednak nieoficjalnie współpracowała z mężem i nadal prowadziła wykłady dla kobiet.

W momencie gdy Fritz Haber rozpoczął wojenną pracę małżeństwo już przechodziło kryzys. Jako pacyfistka, Immerwahr błagała go by zaprzestał prac nad bronią chemiczną, a publicznie potępiła je jako “wypaczenie ideałów nauki”. On odpowiedział potępiając ją jako zdrajcę.

W tym roku Clara Immerwahr była tematem interesującego filmu biograficznego emitowanego w niemieckiej telewizji.

Wydarzenia z okresu drugiej wojny światowej, z których wiele było w dużej mierze zależnych od efektów pracy naukowców, takich jak broń atomowa, oraz wydarzeń powiązanych z Holokaustem, zakrawały na większą skalę i w efekcie były znacznie gorsze od wszystkiego co wydarzyło się wcześniej. Społeczeństwo zostało zmuszone do zweryfikowania poglądu czy sumienie jednostki jest wystarczającym kryterium regulującym pracę naukowców. W 1947 roku spisano Kodeks Norymberski by określić zasady, w myśl których powinny być prowadzone badania naukowe na ludziach. Wszystkie badania, niezależnie od tego czy prowadzone na żywych organizmach czy nie, muszą spełniać naukowe wymagania etyczne, które określają standardy wiarygodności badań oraz etyczność wybranych metod badawczych. Etyczność badań określa standardy wiarygodności oczekiwanej od naukowców oraz czyni obowiązkowym ujawnienie prowadzonych badań również dla innych. Jednakowoż, nigdy nie możemy być do końca pewni wpływu prowadzonych przez nas badań oraz celów, do jakich wykorzystają je inni.

 

​Etyczna historia Nagrody Nobla

Kolejnym chemikiem, który musiał zweryfikować etyczność swojej pracy był Alfred Nobel, którego imię najczęściej kojarzone jest z Nagrodą Nobla finansowanej z pozostałego po nim spadku. Nobel zbił majątek na produkcji dynamitu, pierwotnie wykorzystywanego w górnictwie. Niemniej jednak, użycie dynamitu w okresie wojny zostało skrytykowane przez szwedzkie społeczeństwo, a Nobla mocno zmartwił nekrolog omyłkowo wywieszony gdy naukowiec jeszcze żył. Zapewne właśnie z powodu tej krytyki, gdy Nobel zmarł, ustanowiono Nagrodę Nobla.

Download

Download this article as a PDF

Resources

Author(s)

Jane Essex jest wykładowcą z przedmiotu edukacja w zakresie naukj ścisłych na Uniwersytecie Keele w Wielkiej Brytanii. Po ukończeniu The London School of Pharmacy, podjęła podyplomowe studia pedagogiczne i zdobyła kwalifikacje jako nauczyciel w specjalizacji chemii. Nauczając, Jane studiowała nadal zdobywając najpierw tytuł magistra pedagogiki, a następnie broniąc również tytułu doktora w tym samym przedmiocie. Jane jest zainteresowana wszelkimi aspektami edukacji w zakresie nauk ścisłych, ze szczególnym naciskiem na edukację chemiczną, oraz, w szerszym spektrum, interdyscyplinarnego podejścia do nauki. Specjalizuje się w historii, filozofii i etyce nauki, jak również sposobami na prezentację tych zagadnień w szkole.

Laura Howes jest edytorem w Science in School. Studiowała chemię na Uniwersytecie w Oxfordzie, Wielka Brytania, a następnie przystąpiła do Towarzystwa Naukowego by rozpocząć pracę w dziedzinie wydawnictwa naukowego i dziennikarstwie. W 2013 roku przeprowadziła się do Niemiec i Europejskiego Laboratorium Biologii Molekularnej ( European Molecular Biology Laboratory) by rozpocząć pracę dla Science in School.


Review

Ten artykuł ukazuje interdyscyplinarne podejście do tematu korzyści i zagrożeń związanych z prowadzeniem badań naukowych. Ten artykuł może dostarczyć cennych podstawowych informacji przydatnych do prezentacji ustnych lub projektów.


Angela Köhler, Gimnazjum Romain-Rolland, Niemcy




License

CC-BY-NC-ND