|
Categories:
Topics:
Tools
Selected articles
Cornelius Gross: ze szkolnej klasy do laboratoriumSubmitted by rau on 18 May 2010
Tłumaczenie: Katarzyna Mleczko-Sanecka
Cornelius kieruje grupą badawczą na Wydziale Biologii Myszy Europejskiego Laboratorium Biologii Molekularnej (EMBL) w Monterotondo we Włoszech. W przeciwieństwie do większości naukowców zajmujących sie badaniami podstawowymi rozpoczynał on swoją drogę zawodową jako nauczyciel, a przeniósł się do laboratorium dopiero o wiele później. „Mój doktorat, który zrobiłem na Uniwersytecie Yale (USA) dotyczył genetyki muszki owocowej Drosophili i biochemii białek. Po jego ukończeniu, mimo że nadal kochałem naukę, nie chciałem jednak kontynuować pracy w laboratorium” tłumaczy urodzony w Ameryce Cornelius. „Było to głównie spowodowane tym, że czułem niedosyt bezpośredniej pracy z ludźmi i wydawało mi się, że nie zobaczyłem dostatecznie dużo ‘realnego’ świata.” „Zacząłem więc szukać zajęcia, które stanowiłoby dla mnie wyzwanie, w którym mógłbym się sprawdzić jako człowiek i które umożliwiłoby mi natychmiastową ocenę efektów mojej pracy, nie jak ma to miejsce w nauce.” W niedługim czasie Cornelius stanął twarzą w twarz z klasą uczniów Liceum Landmark, liczących sobie od 15 do 17 lat. Liceum to było małą, eksperymentalną publiczną szkołą średnią na Manhattanie, gdzie Cornelius pracował później przez dwa lata. „Nasza szkoła była dość wyjątkowa, jako że wszyscy uczniowie pochodzili z biednych rodzin. W całej szkole były tylko cztery białe osoby, a wśród wszystkich 450 uczniów 90 procent stanowili imigranci pierwszego pokolenia, głównie z krajów karaibskich.” opowiada Cornelius. „Ponieważ szkoła ta była eksperymentalna, dyrektor miał dużą swobodę w ustalaniu programu nauczania. Prawie każda decyzja była podejmowana drogą głosowania grona nauczycielskiego.” Jako niedoświadczony nauczyciel w takim środowisku Cornelius miał wrażenie, że praca ta jest dla niego stworzona. Czuł jednak, że w szczególności jako nauczyciel nauki, a nie któregoś z innych przedmiotów, miał ułatwione zadanie. „Nauka to fantastyczny przedmiot, ponieważ prawie wszyscy uczniowie mogą znaleźć w niej coś dla siebie i zaangażować się” mówi Cornelius. „Część doświadczalna podobała się zwłaszcza tym uczniom, którzy gorzej radzili sobie z nauką lub mieli kłopoty z motywacją. Często uczniowie, którzy przez cały rok na innych lekcjach właściwie nic nie robili, rewelacyjnie spisywali się w przypadku zadań doświadczalnych.” Praca nie była jednak łatwa. „Program nauczania w zasadzie ustalałem sam i przygotowywałem samodzielnie wszystkie pomoce naukowe – sporadycznie używałem podręczników” wyjaśnia. „Rodzice byli często nieobecni w życiu swoich dzieci, a nawet jeśli było inaczej, zwykle nie przychodzili na spotkania z nauczycielami, chociaż sami uczniowie mimo wszystko się na nich pojawiali!” Pomimo trudności Corneliusowi udało się wyciągnąć wiele osobistej satysfakcji z tego doświadczenia. „Wszystkie moje sukcesy zawdzięczam osobistej pracy z trudnymi uczniami. Szczególnie wspominam jednego z nich, który miał wyraźne problemy z nauką. Co prawda pomaganie mu zabrało mnóstwo czasu, lecz przyniosło mi również wiele satysfakcji” przypomina sobie Cornelius. „To był uczeń pochodzący z Haiti, gdzie z resztą pozostała jego matka. Jego ojciec był bardzo surowy, więc próbowałem pełnić rolę mediatora między nim a synem. Myślę, że w końcu udało mi się pomóc im obu docenić siebie nawzajem.” „Po opuszczeniu szkoły udało mi się pojechać na Haiti, aby zobaczyć się z matką tego ucznia i wręczyć jej autobiograficzny film, który dla niej zrobił. Nie widział jej przez siedem lat, ale po kliku latach sam mógł wrócić na Haiti i spotkać się z nią, częściowo pod naciskiem mojej namowy.” „Inna uczennica była nad wiek rozwiniętym typem samotnika i bardzo rzadko pojawiała się w szkole. Jeśli już przychodziła to zwykle, aby porozmawiać ze mną – traktowała mnie jak zaufaną osobę, której mogła opowiedzieć o swoim trudnym życiu, w którym swoją drogą doświadczyła również prostytucji. Dziewczyna ta była Mulatką, jej matka pochodziła z Niemiec, a ona wydawała się ubóstwiać symbole i idee nazistowskie. Wszyscy jej nienawidzili, bo wykrzykiwała rasistowskie slogany i nikt nie chciał jej widzieć w swojej klasie. Pamiętam, jak dałem jej komiks na temat Freuda, który ogromnie jej spodobał. Zainspirowana lekturą napisała później świetny raport o Freudzie i jego poglądach.” „Te doświadczenia pozostają wciąż żywe w moich wspomnieniach, ale było też wiele innych spotkań, może mniej zapadających w pamięć, ale dających równie wiele satysfakcji.”
Był to jeden z tych projektów, które nakłoniły go ostatecznie do opuszczenia szkolnej klasy i powrotu to nauki. „Pewnego dnia przeczytałem przełomową książkę Petera Kramera, Listening to Prozac (Wsłuchując się w Prozak), opowiadającą o lekach antydepresyjnych. Zainspirowała mnie ona do opracowania modułu na temat neurobiologii. Zaprosiliśmy wielu gości, aby posłuchać ich wykładów oraz modelowaliśmy obszary mózgu za pomocą kolorowej gliny. Czytaliśmy również, jak Oliver Sacks [neurobiolog, autor miedzy innymi The Man who Mistook his Wife for a Hat (Mężczyzny, który pomylił swoją żonę z kapeluszem)] opowiada o rożnych uszkodzeniach mózgu. Uczniowie myśleli, że kompletnie mi odbiło, ale sami też byli zachwyceni.” „Wszystko to obudziło we mnie na nowo zainteresowanie nauka, a w szczególności neurobiologia, z którą w zasadzie nigdy nie miałem styczności – przed doktoratem studiowałem biofizykę. Po opuszczeniu szkoły dołączyłem zatem do grupy badawczej zajmującej się neurobiologią, gdzie próbowałem określić, który z receptorów serotoniny odpowiada za antydepresyjne działanie Prozaku. Udało nam się odnieść sukces i opublikować nasze wyniki w czasopiśmie Science w 2003 roku [Santarelli et al, 2003].” Obecnie Cornelius przewodzi grupie badawczej składającej się z 10 osób i jest przekonany, ze pomimo swoich pozytywnych doświadczeń w nauczaniu, to właśnie prowadzenie badań naukowych jest pracą dla niego. „Kocham kreatywność i wolność, które towarzyszą nauce” mówi. „Myślę, że mam wielkie szczęście mogąc być naukowcem prowadzącym niezależnie swoje własne laboratorium. Zapewnia mi to idealną mieszankę pracy umysłowej w odosobnieniu i kierowania ludźmi na niewielką skalę.” Dwa lata pracy w szkole umożliwiły mu jednak zdobycie specjalnych umiejętności, za które jest wdzięczny do dnia dzisiejszego. „Uczenie wymaga doskonałych zdolności w zakresie pracy z ludźmi. Nauczyłem się jak być pogodnym, oryginalnym i żartobliwym, aby niwelować wszelkie konflikty i wzbudzać zaangażowanie u uczniów” mówi. „ Kierowanie grupą badawczą jest w zasadzie bardzo podobne. Wiele wyników naukowych zaskakiwało mnie i sprawiało, że byłem niezmiernie dumny z ludzi w moim laboratorium. Dokładnie tak samo jak miało to miejsce w przepadku tych słabszych uczniów, którzy angażowali się w naukę i radzili sobie dobrze z projektami.”
Referencje Kramer PD (1994) Listening to Prozac: Psychiatrist Explores Antidepressant Drugs and the Remaking of the Self. London, UK: Fourth Estate. ISBN: 9781857022841 Sacks O (1986) The Man who Mistook his Wife for a Hat. London, UK: Picador. ISBN: 9780330294911 Santarelli L et al (2003) Requirement of hippocampal neurogenesis for the behavioral effects of antidepressants. Science 301: 805-809. doi: 10.1126/science.1083328 Audero E et al (2008) Sporadic autonomic dysregulation and death associated with excessive serotonin auto-inhibition. Science 321: 130-133. doi: 10.1126/science.1157871 Zasoby informacji w sieci w1 – Aby dowiedzieć się więcej o ‘dylemacie więźnia’ można:
Źródła Aby przeczytać odwrotną historię, o tym jak Paul Matthiews przenosi się z laboratorium do szkolnej klasy, można sięgnąć po:
Aby dowiedzieć się więcej o pracy Corneliusa Grossa i jego grupy można zajrzeć na: www-db.embl.de/jss/EmblGroupsOrg/g_177?sP=1 To, co najistotniejsze w książce Olivera Sacksa Uncle Tungsten: Memories of a Chemical Boyhood, można znaleźć w artykule:
|